Wrzeciono godne królowej

No i mamy grudzień. Jedni prezenty już kupili, inni będą panikować na ostatnią chwilę (np. ja)… Póki co trochę marzeń. Co by było, gdyby ktoś pięć do dziesięciu wieków temu chciałby mi sprawić prezent godny królowej. W końcu która rękodzielniczka nie lubi pięknych narzędzi? Tak więc poniżej mały przegląd obiektów archeologicznych datowanych między starożytnością a […]

Continue Reading

Jedwab do tkania na tabliczkach

Jedwab jest cudownym materiałem do tkania. Tak uważam i zdania nie zmienię, chociaż zdarzają się przędze, które każą mi się nad tym poważnie zastanowić i dziś właśnie będzie o takiej jednej. Tylko czym tak właściwie może się różnić jedwab od jedwabiu? Przede wszystkim jedwab naturalny rożni się od jedwabiu syntetycznego, chociaż bardzo niewiele. Przynajmniej na […]

Continue Reading

Opaska Dziekanowic

Niby nic wielkiego. Zwykła czarna tasiemka. Żadnych brokatów, skomplikowanych wzorów. Idealny projekt, żeby przejść z inspiracji do rekonstrukcji. Ale minimalizm wymaga perfekcji i tu zaczyna się zabawa. Opaska, którą miałam skopiować w miarę wiernie pochodzi z cmentarzyska w Dziekanowicach (gm . Łubowo) stanowisko  22,  grób 64 /94. Grób należał do dziecka w wieku 5-7 lat. W grobie wystąpiły […]

Continue Reading

“Smocze Głowy” na prawie pięć sposobów

Dublisnkie smoki - broszowana rajka z 10 wieku, Dublin. Linki do schematów i więcej zdjęć na blogu

… i bynajmniej nie zaczynam pisać książki kucharskiej w stylu fanstasy. Do działania jak zwykle zmotywowała mnie Olof – ot potrzebna była ładna krajka z Irlandii. Szczęściarze mogą się poszczycić całkiem sporą kolekcją tasiemek z epoki wikingów, chodziło jednak o pewną wyjątkową taśmę – “smocze głowy”, albo “dublińskie smoki”. Smocze Głowy a’la jedwab broszowany. Kawałeczek […]

Continue Reading

Nowy rok – nowe krajki

Wszystkiego twórczego w Dniu Św. Kądzieli ;) W dawnej Europie tego dnia kobiety oficjalnie podejmowały prace po okresie świąteczno-nowoworocznym, mi też czas wrócić do działania, chociaż ci, którzy śledzą mnie na Instargramie (@nigdziekolwiek, tak dla odmiany ;) ) wiedzą, że i tak nie próżnowałam. Naprawdę, po poprzednim poście czuje się, jakby mi kilka kilo z […]

Continue Reading