Szycie na bullettimie

…czyli rzecz o tym, jak w tydzień ( tzn pięć dni roboczych) uszyć 23 sztuki odzieży Powiedzmy szczerze – byłam gotowa na niespodzianki. Jak się działa dla Elbląskiego Oddziału Abstrakcyjnego trzeba być gotowym na wszystko. Nawet na czynienie cudów. A cud dotyczył strojów kuglarskich/teatralnych/szczudlarskich wzorowanych na ciuchach średniowiecznych. Zostało mi zapowiedziane kilka par spodni dla […]

Continue Reading

Późną Nocą

W tym roku zaangażowałam się we fromborską Noc Muzeów… a to wymagało drobnej zmiany garderoby. Zacznijmy od tego co naprędce uszyłam dla kolegów.   Brat Helmrich w wersji Krzyżak – brat zakonny, XIII wiek – ja szyłam tylko płaszcz i kaptur.   A obok niego Paweł – półbrat. Tu z kolei płaszcz i przeszywka  (spod […]

Continue Reading

Misja Zimowa Sukienka

Zbierałam się do tej sukienki bardzo długo. A to zbierałam na materiał, a to czekałam na farbowanie, a to ostatecznie nie mogłam się zdecydować, z jakiego wykroju szyć. Jak już się zdecydowałam w październiku, że szyję pojawiły się problemy. Mnóstwo problemów. Od początku. To, że ręcznie tkana wełna nie jest to fakt oczywisty. Gdyby nie […]

Continue Reading