Okrągłe rocznice

Nie pojechałam na Grunwald. Niektórym może się to wydać dziwne, ale to prawda. Nie było mnie, poniekąd głowy (szyi?) “bractwa rycerskiego”, na 600-leciu Największej Bitwy W Dziejach Średniowiecznej Europy – przynajmniej zdaniem Polaków. Ominęła mnie możliwość pobawienia się w azjatyckiego turystę, który wpada robi tysiące zdjęć i wypada, mogąc się pochwalić “tu byłem”. Ominął mnie […]

Continue Reading

Z punktu widzenia pierza

“…bo jak odpowiednio skompresować kilo pierza to można by otrzymać blachę z materiału biotycznego”, czyli uroki przebywania w niepijącym towarzystwie. Jednym słowem już po festiwalu w Leśnie. Na szczęście nie padało, ale na przyszłość muszę zdobyć sekret beduinów jak znosić takie skoki temperatur (w dzień dochodziło do 30 stopni, w nocy spadało poniżej 10). Dobrze, […]

Continue Reading

Jedwabny szlaczek

Uff, udało się. Po trzech dniach walki z wyślizgującym się wątkiem skończyłam swoją pierwszą jedwabną krajkę. 2×65 cm różowego czegoś,co wygląda tak: Można powiedzieć, że jestem z siebie w miarę dumna. Teraz zawijam coś zielonego dla równowagi…psychicznej ^_^

Continue Reading