Taśma brokatowa z Suzdal, Rosja

[ostatnia aktualizacja 7.03.2020] Miało być łatwo. Masz zdjęcie, zrób schemat, utkaj krajkę. Prościzna, gdyby w międzyczasie nie włączyła się ciekawość. Ale od początku. Zdjęcie które otrzymałam wyglądało jak poniżej. I tyle, żadnych informacji co to, skąd to i z jakiego okresu. Po pobieżnych poszukiwaniach udało mi się znaleźć punkt zaczepienia “Suzdal, XI-XIIIw.”, ale podpisy pod zdjęciami […]

Continue Reading

Jedwab do tkania na tabliczkach

Jedwab jest cudownym materiałem do tkania. Tak uważam i zdania nie zmienię, chociaż zdarzają się przędze, które każą mi się nad tym poważnie zastanowić i dziś właśnie będzie o takiej jednej. Tylko czym tak właściwie może się różnić jedwab od jedwabiu? Przede wszystkim jedwab naturalny rożni się od jedwabiu syntetycznego, chociaż bardzo niewiele. Przynajmniej na […]

Continue Reading

Opaska Dziekanowic

Niby nic wielkiego. Zwykła czarna tasiemka. Żadnych brokatów, skomplikowanych wzorów. Idealny projekt, żeby przejść z inspiracji do rekonstrukcji. Ale minimalizm wymaga perfekcji i tu zaczyna się zabawa. Opaska, którą miałam skopiować w miarę wiernie pochodzi z cmentarzyska w Dziekanowicach (gm . Łubowo) stanowisko  22,  grób 64 /94. Grób należał do dziecka w wieku 5-7 lat. W grobie wystąpiły […]

Continue Reading

“Smocze Głowy” na prawie pięć sposobów

Dublisnkie smoki - broszowana rajka z 10 wieku, Dublin. Linki do schematów i więcej zdjęć na blogu

… i bynajmniej nie zaczynam pisać książki kucharskiej w stylu fanstasy. Do działania jak zwykle zmotywowała mnie Olof – ot potrzebna była ładna krajka z Irlandii. Szczęściarze mogą się poszczycić całkiem sporą kolekcją tasiemek z epoki wikingów, chodziło jednak o pewną wyjątkową taśmę – “smocze głowy”, albo “dublińskie smoki”. Smocze Głowy a’la jedwab broszowany. Kawałeczek […]

Continue Reading

Nowy rok – nowe krajki

Wszystkiego twórczego w Dniu Św. Kądzieli ;) W dawnej Europie tego dnia kobiety oficjalnie podejmowały prace po okresie świąteczno-nowoworocznym, mi też czas wrócić do działania, chociaż ci, którzy śledzą mnie na Instargramie (@nigdziekolwiek, tak dla odmiany ;) ) wiedzą, że i tak nie próżnowałam. Naprawdę, po poprzednim poście czuje się, jakby mi kilka kilo z […]

Continue Reading